Ugoda sądowa jako sposób na zakończenie sporu sądowego

Ugoda sądowa

Na stronie internetowej naszej kancelarii adwokackiej jakiś czas temu opublikowaliśmy artykuł dotyczący ugody pozasądowej jako sposobu na zakończenie sporu, m.in. w stosunkach lekarz–pacjent w przypadku błędu medycznego. Przypomnijmy, że pod pojęciem ugoda pozasądowa kryje się umowa zawierana przez strony bez udziału sądu, np. przed wszczęciem sprawy sądowej. Treść wpisu stanowiła odpowiedź na liczne pytania Klientów o możliwość porozumienia się ze stroną przeciwną bez konieczności występowania na drogę sądową. Dla przypomnienia zachęcamy do lektury wpisu dotyczącego ugody pozasądowej. W niniejszym artykule tym razem uwagę skupimy na zawieraniu ugody, gdy postępowanie sądowe ma zostać zainicjowane oraz gdy zainicjowane już zostało.

Ugoda sądowa – co na to przepisy?

Przepisy obowiązującego w Polsce kodeksu postępowania cywilnego nie tylko przewidują możliwość tzw. ugodowego zakończenia sporu sądowego, ale wręcz nakazują stawiać go na pierwszym miejscu. W sprawach, w których zawarcie ugody jest dopuszczalne, to na Sądzie ciąży obowiązek dążenia w każdym stanie postępowania do ich ugodowego załatwienia, w szczególności poprzez nakłanianie stron do mediacji. Co więcej, jak wynika z art. 223 § 1 k.p.c., przewodniczący powinien nakłaniać strony do pojednania się, zwłaszcza na pierwszym posiedzeniu, po wstępnym wyjaśnieniu ich stanowisk. Zawartą wówczas ugodę wciąga się do protokołu rozprawy bądź do odrębnego dokumentu stanowiącego część protokołu, a następnie podpisuje odręcznie przez strony lub ich przedstawicieli (np. adwokata). Obowiązujące przepisy dopuszczają również możliwość zawezwania do próby ugodowej jeszcze przed wytoczeniem powództwa w ramach postępowania pojednawczego – co odbywa się z inicjatywy jednej ze stron.

Jakie są skutki zawarcia ugody?

Przede wszystkim ugoda wywołuje skutki przewidziane w jej treści. Co do zasady, przepisy nie wprowadzają ograniczeń w zakresie postanowień jakie strony mogą w niej zawrzeć. Strony mogą umorzyć część spornych roszczeń, rozłożyć płatność na raty, odroczyć je w czasie lub wprowadzić inne nakazy i obowiązki – podobnie jak ma to miejsce w zawieranych umowach. W sensie procesowym zawarcie ugody przed sądem kończy więc spór między stronami, w związku z czym wydanie wyroku lub postanowienia staje się zbędne. Sąd wówczas wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania w całości lub części. Ugoda, o ile strony nie postanowią inaczej, powoduje wzajemne zniesienie kosztów postępowania. Oznacza to, że żadna ze stron nie zwraca kosztów postępowania drugiej. Co najistotniejsze, ugoda zawarta przed sądem staje się tytułem wykonawczym po nadaniu jej klauzuli wykonalności, podobnie jak ma to miejsce w przypadku wyroków czy nakazów zapłaty. Wówczas taka ugoda może być podstawą prowadzenia egzekucji przez komornika sądowego.

Jak wynika z powyższego, do ugody, poza pojednaniem się stron na rozprawie lub posiedzeniu, wskutek ich samodzielnej decyzji bądź nakłaniania przez sędziego, może dojść w wyniku:

– podjętej mediacji,

– postępowania pojednawczego.

Czym jest mediacja?

Mediacja jest jedną z metod rozwiązywania konfliktów, którą prowadzić można przed wszczęciem postępowania, jak i w toku sprawy. W czynności tej biorą udział skłócone strony oraz mediator, którego rolą jest pomoc w wypracowaniu porozumienia przy wykorzystaniu zindywidualizowanych metod opierających się jednak w głównej mierze na prowadzonej ze stronami rozmowie oraz łagodzeniu zaistniałego między nimi skonfliktowania.

Mediatora strony mogą wybrać wspólnie. W przypadku braku porozumienia, wyznacza go sąd. Jedną z najważniejszych cech mediacji jest dobrowolność udziału. Oznacza to, że nawet w sytuacji skierowania stron do mediacji przez sąd mają one prawo nie wyrazić na tę czynność zgody, a w przypadku podjęcia już mediacji, nie ma obowiązku wypracowania i zawarcia ugody. Każda ze stron może zrezygnować z mediacji na każdym jej etapie. Gdy jednak zdecydują się na mediację, mediator kontaktuje się z nimi ustalając dogodny termin oraz neutralne miejsce spotkania. Prowadzone wówczas rozmowy, w tym przekazywane przez strony informacje, stanowią tajemnice i nie mogą być później ujawniane. Mediator zaś nie może być świadkiem co do faktów, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że strony zwolnią go z obowiązku zachowania tajemnicy. W praktyce naszej kancelarii nierzadko zdarzają się również mediacje bez udziału stron (tylko między adwokatami reprezentującymi strony) czy bez bezpośredniego kontaktu stron (najpierw mediator spotyka się i wysłuchuje stanowiska jednej strony, a później powtarza to z drugą stroną). Te sposoby mediacji najczęściej mają miejsce w przypadku spraw karnych, kiedy to pokrzywdzony nie chce mieć bezpośredniego kontaktu z oskarżonym.

Bezskuteczna mediacja w zasadzie nie wywołuje żadnych skutków, albowiem sprawia, że koniecznym staje się przeprowadzenie postępowania sądowego na zasadach ogólnych. Z kolei skuteczna, czyli taka, w której doszło do zawarcia ugody, powoduje jej skierowanie wraz z protokołem do sądu, w celu sprawdzenia zgodności z prawem i zatwierdzenia. Ważnym jest, że ugoda zawarta przed mediatorem, po dokonanym zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem i wywołuje skutki opisane powyżej.

Koszty mediacji są najczęściej znacznie niższe od kosztów wynikających z przeprowadzonego postępowania sądowego. Składają się one z wynagrodzenia mediatora i poczynionych przez niego wydatków. Koszty te zazwyczaj ponoszone są po połowie, chociaż strony mogą ustalić odmienny sposób ich rozliczenia.

Jak zostało wskazane powyżej, w mediacji udział mogą brać upoważnieni przez strony ich przedstawiciele np. pełnomocnicy. Udział profesjonalnego pełnomocnika np. adwokata pozawala uchronić stronę przed zawarciem mało korzystnej dla niej ugody.

Czym jest postępowanie pojednawcze?

Postępowanie pojednawcze, określane w kodeksie postępowania cywilnego mianem zawezwania do próby ugodowej, „stanowi alternatywny, niewymagający przeprowadzania postępowania dowodowego sensu stricto sposób samodzielnego regulowania spraw cywilnych przez strony stosunków prawnych, odbywający się w obecności sądu”[1]. Celem takiego postępowania jest przede wszystkim zaoszczędzenie wydatków związanych opłatami sądowymi oraz czasu przeznaczanego dla rozstrzygnięcia danej sprawy cywilnej, która potrafi trwać miesiące, a nawet lata. Opłata od wniosku o zawezwanie do próby ugodowej wynosi obecnie 1/5 opłaty należnej od pozwu w sprawie objętej zawezwaniem, stanowiąc tym samym realną oszczędność.

Sądem właściwym do przeprowadzenia postępowania pojednawczego jest sąd rejonowy ogólnie właściwy dla przeciwnika. Jednakże, gdy brak jest podstaw do ustalenia tej właściwości, zawezwanie należy kierować do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania albo siedziby wzywającego. W treści takiego wezwania strona zobowiązana jest do zwięzłego oznaczenia sprawy oraz przedstawienia ugodowej propozycji. Gdy pismo nie zawiera braków, przewodniczący wyznacza termin posiedzenia, o którym zawiadamia strony. Z takiego posiedzenia sporządza się protokół, do którego wciąga się osnowę zawartej ugody podpisanej, co do zasady przez obie strony, i uznanej przez sąd za dopuszczalną.

Obciążenie kosztami postępowania uzależnione jest od stawiennictwa stron na posiedzeniu. I tak, jeśli to wzywający nie pojawi się na posiedzeniu może zostać obciążony obowiązkiem zwrotu kosztów, przy czym warunkiem zastosowania tej sankcji jest złożenie stosownego wniosku przez przeciwnika. Jeśli zaś przeciwnik (wzywany) bez usprawiedliwienia nie stawi się, sąd na żądanie wzywającego, który następnie złoży pozew, odpowiedź na pozew, sprzeciw lub zarzuty od nakazu zapłaty, uwzględni koszty wywołane próbą ugodową w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie.

Przed podjęciem decyzji o skierowaniu sprawy do sądu, warto więc zastanowić się nad tym, czy nie spróbować z pomocą adwokata porozumieć się ze swoim przeciwnikiem i rozwiązać istniejący konflikt w drodze ugody. Tym bardziej, że takie rozwiązanie sporu pozwala zminimalizować stres związany z postępowaniem sądowym oraz zaoszczędzić czas i nierzadko pieniądze.

apl. adw. Natalia Gruszczyńska

Kancelaria Adwokacka w Szczecinie

[1] R. Schmidt, Postępowanie pojednawcze, „ADR Arbitraż i Mediacja” 2010, nr 2, s. 91.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *