Nieuprawnione wykorzystanie zdjęć efektów pracy innego lekarza

            Nieodzownym elementem prowadzenia działalności z zakresu medycyny estetycznej jest dokumentowanie swojej pracy fotografiami.  Poza pewnego rodzaju dozwoloną promocją, zachętą potencjalnych klientów do skorzystania z profesjonalnych usług stanowią one również świetny sposób zobrazowania efektów zabiegu, umiejętności lekarza, ale także pozwalają nam na dostrzeganie swoich błędów i monitorowanie progresu naszych umiejętności wraz z upływem czasu i przybywaniem doświadczenia. Niestety nasze zdjęcia coraz częściej stają się łatwym łupem wykorzystywanym przez konkurencję. Bez znaczenia czy fotografie naszych prac wykorzystuje inny lekarz, przedstawiciel zawodu medycznego, kosmetolog czy kosmetyczka- jest to działanie bezprawne i nie powinno zostać bezkarne.

Kradzież i posługiwanie się cudzymi zdjęciami w branży kosmetycznej to często stosowana praktyka. Działanie mające na celu przyciągnięcie klienta przy pomocy wprowadzenia go w błąd, próba rozbudowania swojego niewielkiego portfolio, słaba technika pracy, a co za tym idzie brak efektów godnych sfotografowania- względy, z których to wynika są różne. Niezależnie od pobudek jest to postępowanie godzące w ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego, ale również w dobra chronione prawem.

Co zatem możemy zrobić, kiedy padniemy ofiarą tego procederu? Przysługują nam środki ochrony prawnej wynikające z Kodeksu cywilnego, Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Kradzież zdjęć w internecie jako czyn nieuczciwej konkurencji

Należy zacząć od samej definicji czynu nieuczciwej konkurencji. Jest nim m.in. działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami, naruszenie interesu innego przedsiębiorstwa oraz klienta, a także nieuczciwa reklama, czyli bez wątpienia posługiwanie się zdjęciami cudzej pracy. Używanie takiej fotografii można zinterpretować jako „oznaczenie usługi wprowadzające w błąd co do sposobu wykonania lub innych istotnych cech usługi” (art. 10), bowiem zainteresowany klient przekonany jest o sposobie przeprowadzania zabiegu dokładnie w sposób, którego efekty przedstawione są na zdjęciu. Zgodnie z art. 14 rozpowszechnianie informacji wprowadzających w błąd jest czynem nieuczciwej konkurencji, jeśli celem jest uzyskanie korzyści majątkowej, a taki jest główny lub poboczny cel osoby dopuszczającej się tego czynu.

Kradzież zdjęć w internecie jako naruszenie praw autorskich

Dodatkowo zdjęcie w myśl ustawy o prawach autorskich traktowane jest jako utwór i do możliwości jego wykorzystywania stosuje się wprost przepisy tej ustawy – w tym przepisy o majątkowych prawach autorskich. Posłużenie się jakimkolwiek zdjęciem do celów komercyjnych, bez zgody jego autora (lub właściciela majątkowych praw autorskich) stanowi naruszenie przepisów wspomnianej ustawy i prowadzi do powstania na tej podstawie odpowiedzialności.

Jakie uprawnienia nam przysługują?

Co możemy zrobić w sytuacji, kiedy nasz interes zostanie naruszony takim działaniem? Możemy żądać:

1) zaniechania niedozwolonych działań, czyli np. usunięcia naszych zdjęć z cudzej strony,

2) usunięcia skutków tych działań,

3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, np. przeprosin z wyjaśnieniem dotyczącym sytuacji na stronie, na której udostępniono nasze zdjęcia, oświadczenia tłumaczącego, że praca była cudza,

4) naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych, a więc korzystając z przepisów Kodeksu cywilnego,

5) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych,

6) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony, a więc mamy możliwość wybrania organizacji, którą wesprze naruszający.

W pierwszym etapie rozwiązywania sporu warto zgłosić się bezpośrednio do osoby bądź przedsiębiorcy naruszającego, najlepiej pisemnie wraz z zaproponowaniem najbardziej satysfakcjonującego nas rozwiązaniem.

Jeśli to nie przyniesie skutku, kolejnym etapem jest wytoczenie powództwa cywilnego. W takiej sytuacji należy przygotować się jak najlepiej, a więc wyposażyć się w dowód na istnienie naruszenia interesów w postaci chociażby Print Screenów ekranu wykazujących istnienie danego czynu nieuczciwej konkurencji. Profesjonalny pełnomocnik najlepiej poradzi sobie ze sporządzeniem pozwu, zatem należy przekazać mu stosowne pełnomocnictwo do reprezentowania.

W wystąpieniu podobnej sytuacji warto również dowiedzieć się jak najwięcej o naruszającym nasze dobra. Z praktyki wynika, że bardzo często osoby posługujące się zdjęciami prac lekarzy medycyny estetycznej nie mają żadnego wykształcenia medycznego. Często nie dysponują również dyplomem kosmetologa, a jedynie ukończenia technikum kosmetycznego. Więcej na ten temat w poprzednim wpisie: Medycyna estetyczna – kosmetolodzy równiejsi wobec prawa.

Nieprawidłowe oznaczenie przedsiębiorstwa prowadzonego przez kosmetologów

W odniesieniu do opisywanego wyżej problemu zastanawiający jest fakt wprowadzania klientów w błąd, poprzez nierzadko opisywanie usług kosmetyczek jako zabiegi z zakresu MEDYCYNY estetycznej. Nie można bowiem stosować tego pojęcia w takich okolicznościach. Podmioty kosmetyczne często umieszczają w nazwach swoich przedsiębiorstw skrót literowy „medic” bądź „med”, tym samym sugerując jakoby ich działalność związana była z branżą medyczną, a jak wiemy- nie jest. Jest to oznaczenie przedsiębiorstwa wprowadzające w błąd co do jego tożsamości (z art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji) i winno być każdorazowo zgłaszane do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, mając na względzie możliwość prawidłowej oceny odwiedzanego gabinetu przez potencjalnego konsumenta.

Mając na celu ochronę swoich dóbr, ale i osobistych praw autorskich warto jest walczyć z podobnymi praktykami, bowiem nie uderzają one wyłącznie w nasz prywatny interes, ale mogą szkodzić również nieświadomym pacjentom. Nie pozostawiając podobnych spraw bez echa sprawiamy, że wzrasta świadomość społeczna, a docelowo możemy sprawić, że klienci/pacjenci zdając sobie sprawę z wymienionych wyżej praktyk zaczną podejmować świadome decyzje w kwestii wybierania profesjonalnego gabinetu medycyny estetycznej, zamiast korzystać z usług osób nieuprawnionych do ich wykonywania.     

Patrycja Dratwińska, prawnik

Kancelaria Adwokacka Adwokat Michał Gajda

Zobacz również inne wpisy