Przedawniony dług u windykatora

Jakiś czas temu w Gazecie Prawnej ukazał się artykuł poświęcony problemowi wzrastającej wśród Polaków liczby dłużników. Artykuł przygotowany został w oparciu o dane zgromadzone przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Z informacji zgromadzonych przez tę firmę wynika, że na koniec I kwartału roku(2018 liczba zadłużonych Polaków wzrosła do 2 mln 691 tyś. 458 osób, przy czym suma ich długów przekroczyła już kwotę 65,7 mld zł (źródło gazetaprawna.pl). Jak pokazuje doświadczenie, lwia część tych zobowiązań została lub zostanie przekazana do windykacji dla firm specjalizujących się w odzyskiwaniu długów. Oczywiście wśród tych długów, znajdują się również takie, które uległy przedawnieniu. Niestety podczas przygotowywania materiałów do niniejszego artykułu, nie udało mi się dotrzeć do żadnych oficjalnych informacji o liczbie przedawnionych zobowiązań. Z drugiej strony, mając na uwadze intensywne działania firm windykacyjnych zmierzające do „odnawiania” przedawnionych długów, przygotowanie takich statystyk wydaje się niemożliwe. Ale może zacznijmy od początku…

 

Czym jest przedawnienie?

Zgodnie z Kodeksem cywilnym, wszystkie roszczenia o charakterze majątkowym ulegają przedawnieniu po upływie określonego w ustawie terminu. Termin po jakim dług się przedawnia zależy od jego charakteru. Najbardziej typowe terminy przedawnienia uregulowane są w Kodeksie cywilnym, jednak w zależności od rodzaju długu, terminów tych należy również poszukiwać w innych ustawach. Pamiętajmy, że z dniem 9 lipca 2018 r. istotnej zmianie ulegają przepisy dotyczące przedawnień, uregulowane w Kodeksie Cywilnym. Zgodnie z ogólna zasadą od 9 lipca br., roszczenia majątkowe przedawniają się po upływie 6 lat od chwili gdy stały się wymagalne (powstał obowiązek ich zapłaty), a w przypadku świadczeń okresowych takich jak opłaty za telefon lub inne media oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – po upływie 3 lat. W takich samych terminach przedawniają się również roszczenia stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub ugodą sądową – inaczej rzecz ujmując, roszczenia wynikające z wyroku, ugód sądowych. etc (odpowiednio 6 i 3 lata).

 

Dług przedawniony to dług nadal istniejący.

Niestety zbyt często przedawnienie utożsamiane jest z „anulowaniem” długu. Rzeczywistość jednak jest zgoła odmienna, albowiem dług przedawniony wcale nie przestaje istnieć! Oznacza to, że wierzyciel może żądać od dłużnika zapłaty przedawnionego długu, a nawet skierować sprawę do firmy windykacyjnej. Uchwalone zmiany, wprowadzają od 9 lipca 2018 r. zakaz dochodzenia przed sądem przedawnionych roszczeń w stosunku do konsumenta W związku z tym, w przypadku gdy nasz dług jest długiem konsumenckim (nie wynika z naszej działalności gospodarczej lub zawodowej), sąd z urzędu oddali powództwo, jeżeli stwierdzi, że doszło do przedawnienia długu. Do niedawna przepisy, wprowadzały zasadę, że przedawnienie sąd uwzględnia tylko na zgłoszony przez dłużnika zarzut przedawnienia. Ta zasada obowiązuje nadal w przypadku niekonsumenckich długów – związanych z działalnością gospodarczą lub zawodową. W tych sprawach nadal, jeżeli dłużnik nie podniesie (nie zgłosi) zarzutu przedawnienia, kwota dochodzona przez wierzyciela zostanie od nas zasądzona, nawet wówczas, gdy od wielu lat jest przedawniona.

 

Jak działają firmy windykacyjne w przypadku przedawnionych długów?

Oczywiście wśród długów skupowanych przez firmy windykacyjne znajdują się również te przedawnione. O ile ustawodawca zamknął windykatorom możliwość kierowania do sądu przedawnionych długów, o tyle nadal posiadają oni narzędzia do ich „reaktywowania”. Firmy windykacyjne wykorzystując przepisy prawa, prowokują sytuacje, dzięki, którym nie dochodzi do przedawnienia długu lub cofnięcia jego skutków.

 

Uznanie długu

Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, bieg terminu przedawnienia ulega przerwaniu w ściśle określonych przypadkach. Do takich przypadków należy m.in. dokonanie czynności przed sądem w celu dochodzenia roszczenia (np. złożenie pozwu w okresie kiedy termin przedawnienia jeszcze nie upłynął), a także uznanie roszczenia przez dłużnika. I to właśnie ten ostatni przypadek jest najczęściej sprytnie wykorzystywany przez firmy windykacyjne. Oczywistym uznaniem długu będzie uzyskanie przez windykatora oświadczenia dłużnika, że potwierdza on istnienie swojego długu. Jednak praktyka wypracowała mniej oczywiste i bardziej przebiegłe sposoby na przerwanie biegu terminu przedawniania poprzez tzw. uznanie niewłaściwe. Uznaniem niewłaściwym będzie każde zachowanie dłużnika, którym potwierdzi on istnienie konkretnego długu. Firmy windykacyjne wypracowały różne sposoby na uzyskanie takiego właśnie uznania długu, dlatego przejdźmy do konkretów…

 

Masz dług? Rozłożymy go na dogodne raty lub umorzymy odsetki.

Najczęściej wygląda to następująco. Dłużnik otrzymuje korespondencję od firmy windykacyjne z informacją o istnieniu długu, jego wysokości, a także naliczonych odsetkach. W dalszej części pisma zakreślony zostaje dla niego termin na dokonanie spłaty całości zadłużenia pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, a następnie egzekucyjnego, co wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami (koszty sądowej, koszty egzekucji, zwrot kosztów pełnomocnika). Nierzadko w treści pisma znajduje się również zagrożenie, że brak spłaty zobowiązania spowoduje wpisaniem dłużnika do Krajowego Rejestru Długów, co ma uniemożliwić mu w przyszłości zaciągnięcie ewentualnych kredytów lub dokonanie zakupów na raty. Pomimo tak wielu rygorów, w dalszej części pisma, windykator informuje nas, że widzi możliwość rozłożenia długu na dogodne dla nas raty, a nawet umorzenia części zobowiązania – np. w zakresie naliczonych odsetek. W celu skorzystania z tej możliwości nakazuje nam wypełnić i podpisać wniosek/ugodę załączone do korespondencji. Tak uzupełnione dokumenty należy następnie wysłać do firmy windykacyjnej i czekać na podjęcie decyzji w ich przedmiocie. Niezależnie od tego jaka decyzja zostanie podjęta, wraz ze złożeniem takiego wniosku/ugody dochodzi do przerwania terminu przedawnienia, a zatem niejako „odnowienia” przedawnionego długu (nawet jeżeli termin przedawnienie już dawno minął!). Wówczas taki dług, może zostać skierowany do sądu.

 

Innym, równie częstym przejawem niewłaściwego uznania długu jest dokonanie przez dłużnika spłaty choćby części przedawnionego zobowiązania. Nie budzi wątpliwości, że spłacając choćby część zadłużenia, czy wnioskując o jego rozłożenie na raty, potwierdzamy, że uznajemy istnienie tego długu.

 

Co zrobić gdy zgłosi się do nas firma windykacyjna?

Musimy mieć na uwadze, że nigdy nie ma takich samych spraw, w związku z czym nie jest możliwe ustalenie jednego uniwersalnego rozwiązania. Każdy przypadek należy rozwiązywać indywidualnie, uwzględniając okoliczności danej sprawy i interes konkretnego dłużnika. W niektórych przypadkach okazać się może, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie jak najszybsza spłata zobowiązania, w innym zasadne będzie czekanie na upływ terminu przedawnienia, a jeszcze w innym kwestionowanie samego roszczenia. Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest zachowanie dużej ostrożności w kontaktach z windykatorami oraz jak najszybsze zasięgnięcie porady profesjonalnego pełnomocnika jakim jest adwokat. Pamiętajmy, że w takich przypadkach aktualne pozostaje powiedzenie, że „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Dodatkowo warto pamiętać, że windykator nie ma żadnych szczególnych uprawnień, jakie przyznane są komornikom sądowym (np. możliwość zajęcia przedmiotów należących do dłużnika), czy choćby funkcjonariuszom Policji (np. żądanie wejścia do mieszkania).

 

Adwokat Michał Gajda

Kancelaria Adwokacka w Szczecinie

Michał Gajda

Michał GajdaAdw. Michał Gajda, absolwent Uniwersytetu Szczecińskiego, Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończył studia podyplomowe z prawa medycznego oraz prawa karnego skarbowego i gospodarczego. W swojej codziennej praktyce zajmuje się obroną w sprawach karnych, w tym o przestępstwa typowo kryminalne, przestępstwa gospodarcze i skarbowe, a także prowadzi obronę lekarzy w sprawach o w tym tzw. błędy medyczne. Jako specjalista od prawa medycznego, reprezentuje podmioty lecznicze z całej Polski, prowadzi szkolenia dla medyków, jest wykładowcą Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, a także uczestniczy w pracach Rady Ekspertów Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Estetycznej.

Zobacz również inne wpisy

Skontaktuj się z Nami!